Wracasz na parking, a na twoim samochodzie ktoś uniósł wycieraczki. Pierwsza myśl? Mróz albo czyjś głupi żart. Tymczasem w wielu przypadkach ten gest ma zupełnie inne znaczenie i bywa formą cichej „wiadomości” od innych kierowców.
Problem w tym, że w Polsce nie istnieje żaden oficjalny system sygnalizowania takich sytuacji, dlatego jeden gest może być interpretowany na kilka sposobów – nie zawsze poprawnie.
Niepisany język parkingowy. Skąd wzięły się postawione wycieraczki?
Na polskich parkingach – osiedlowych, pod sklepami czy w miejscowościach turystycznych – funkcjonują różne nieformalne zwyczaje. Jednym z nich są właśnie uniesione wycieraczki.
Ich znaczenie zależy od miejsca, pory roku i okoliczności. Dlatego ten sam widok może oznaczać coś zupełnie innego zimą, a coś innego latem.
Sygnał o złym parkowaniu. Najczęstsza interpretacja

Bardzo często postawione wycieraczki są formą zwrócenia uwagi na sposób parkowania. Dotyczy to sytuacji, gdy:
- samochód blokuje wyjazd innym pojazdom,
- utrudnia przejazd na wąskim parkingu,
- zajmuje więcej niż jedno miejsce postojowe.
Dla wielu osób to sposób na uniknięcie konfrontacji. Zamiast kartki za wycieraczką lub rozmowy, ktoś daje sygnał, licząc, że kierowca sam wyciągnie wnioski po powrocie do auta.
Zima i mróz. Wtedy chodzi wyłącznie o praktykę
W okresie zimowym uniesione wycieraczki najczęściej nie mają żadnego ukrytego znaczenia. To po prostu sposób na ochronę piór przed przymarznięciem do szyby.
Wilgoć, śnieg i ujemne temperatury mogą sprawić, że wycieraczki przykleją się do szkła. Próba ich uruchomienia rano często kończy się uszkodzeniem gumy lub mechanizmu. W takim przypadku gest dotyczy wyłącznie ochrony auta, a nie komunikatu dla innych.
Żart albo lokalny zwyczaj. Nie zawsze jest to ostrzeżenie

Zdarza się też, że postawione wycieraczki są elementem żartu lub lokalnej „mody”. W niektórych miejscowościach turystycznych czy na dużych osiedlach takie gesty pojawiają się masowo i nie są skierowane do konkretnego kierowcy.
W takich przypadkach nie oznaczają ani złego parkowania, ani próby ostrzeżenia. To po prostu neutralny gest, który nie powinien być powodem do stresu.
Jak reagować, gdy zobaczysz postawione wycieraczki?
Przede wszystkim warto spokojnie ocenić sytuację. Sprawdź, czy sposób zaparkowania rzeczywiście mógł komuś przeszkadzać. Jeśli nie ma ku temu powodów, najprawdopodobniej chodziło o mróz albo czyjś nieszkodliwy zwyczaj.
Jedno jest pewne – postawione wycieraczki nie zawsze są złośliwością. Często to po prostu nieformalny sygnał, który bez kontekstu łatwo źle zinterpretować.
