Wielu kierowców w Polsce może wpaść w prawdziwy szok. Już wkrótce na drogach zaczną obowiązywać zmiany, które uderzą nie w piratów drogowych, lecz w tych, którzy jeżdżą zbyt „ostrożnie”. Jeśli twoja jazda powoduje utrudnienia w ruchu, musisz liczyć się z bardzo wysoką karą finansową.
Płynność ruchu pod lupą. Dlaczego to takie ważne?

W Polsce po drogach porusza się około 20 mln samochodów. W samych dużych miastach natężenie ruchu jest ogromne, a korki to codzienność. Dlatego przepisy nie dotyczą wyłącznie bezpieczeństwa, ale także sprawnego i płynnego poruszania się. Każdy kierowca ma obowiązek nie tylko przestrzegać limitów prędkości, lecz także nie blokować innych.
Mandat za „tamowanie lub utrudnianie ruchu” – co to oznacza w praktyce?

Przepis ten funkcjonuje w polskim prawie od lat i jest zapisany w Kodeksie wykroczeń. Nowelizacja nie wprowadza zupełnie nowego zakazu, ale rozszerza jego interpretację. Zbyt wolna jazda – jeśli nie jest uzasadniona warunkami drogowymi – może zostać uznana za wykroczenie.
- jazda znacznie poniżej dozwolonej prędkości bez powodu,
- blokowanie pasa ruchu,
- świadome powodowanie zatorów.
Jakie kary grożą kierowcom?

Obecnie mandat za utrudnianie ruchu wynosi od 500 do 5 000 zł oraz może wiązać się z punktami karnymi. Od 28 stycznia 2026 r. pojawi się jednak ważna zmiana.
Jeżeli do utrudniania ruchu dojdzie podczas nielegalnego spotkania motoryzacyjnego, minimalna kara wzrośnie do 1 000 zł. Dodatkowo sąd będzie mógł orzec nawiązkę do 1 500 zł na wybrany cel społeczny.
Kogo najbardziej dotkną nowe przepisy?
Nie ma powodów do paniki wśród kierowców, którzy jadą wolniej z powodu złych warunków pogodowych, kiepskiego stanu drogi czy braku doświadczenia. Tacy kierujący nie są celem nowych sankcji.
Zmiany są wymierzone głównie w:
- uczestników nielegalnych zlotów samochodowych,
- tzw. „szeryfów drogowych”, którzy celowo blokują ruch,
- osoby świadomie paraliżujące przejazd innym.
Rada dla kierowców
Jedź zgodnie z przepisami, ale też dynamicznie i przewidywalnie. W polskich warunkach drogowych płynność ruchu to nie tylko kwestia komfortu, lecz także realne ryzyko wysokiego mandatu. Zbyt wolna jazda bez uzasadnienia może okazać się kosztownym błędem.
