Drift w Polsce przestaje być „zabawą”. Od 30 marca 2026 r. wchodzą drastyczne kary
Państwo mówi stanowcze „dość” brawurowym popisom na drogach publicznych. Od 30 marca 2026 roku driftowanie w Polsce będzie formalnie nazwanym wykroczeniem, a konsekwencje nie skończą się już na zwykłym mandacie.
Nowe przepisy mają zamknąć dotychczasowe luki prawne i jednoznacznie określić, czym jest drift oraz jakie kary grożą za takie zachowanie. To reakcja na coraz częstsze, skrajnie niebezpieczne nagrania z polskich dróg.
Drift trafia do przepisów. Pojawia się jasna definicja

Kluczową zmianą jest formalne wprowadzenie pojęcia driftu do przepisów. Zgodnie z nowelizacją będzie on definiowany jako celowe doprowadzenie do utraty przyczepności choćby jednego koła pojazdu.
Szczegółowe zapisy znajdą się m.in. w art. 86c Kodeksu wykroczeń oraz w art. 115 Kodeksu karnego. Oznacza to koniec dowolnej interpretacji przez kierowców i sądy.
Jakie kary grożą za driftowanie od 2026 roku?

Nowy katalog sankcji jest zdecydowanie surowszy niż dotychczas:
- maksymalna grzywna wzrośnie z 5 000 zł do nawet 30 000 zł,
- w przypadku stworzenia zagrożenia minimalna kara wyniesie 2 500 zł,
- policja zyska prawo do zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące,
- recydywiści nie mogą liczyć na pobłażliwość sądów.
Najostrzejsze konsekwencje czekają kierowców, którzy złamią zakaz prowadzenia pojazdów. W takich przypadkach możliwy będzie dożywotni zakaz prowadzenia, a sąd zyska prawo do konfiskaty pojazdu na rzecz Skarbu Państwa.
Nowe przepisy obejmą też motocyklistów
Zmiany nie dotyczą wyłącznie kierowców samochodów. Nowelizacja obejmie również motocyklistów, m.in. za celową jazdę na jednym kole czy inne formy brawurowej jazdy stwarzające zagrożenie.
Kiedy nowe prawo zacznie obowiązywać?

Zgodnie z harmonogramem przepisy wejdą w życie po trzech miesiącach od publikacji w Dzienniku Ustaw. Ostateczną datą będzie 30 marca 2026 roku.
Rząd: to odpowiedź na skrajnie niebezpieczne zachowania
Jak podkreśla Ministerstwo Sprawiedliwości, celem zmian jest realna poprawa bezpieczeństwa na drogach. Nowe regulacje są wymierzone przede wszystkim w kierowców, którzy świadomie i regularnie łamią przepisy.
– Wprowadzamy nowe typy przestępstw i penalizujemy brawurową jazdę. To odpowiedź na szaleńcze zachowania, które wszyscy znamy z internetu: slalom między samochodami, jazdę po podwójnej linii czy celowe prowokowanie zagrożeń – podkreślił wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
Wniosek dla kierowców
Od 2026 roku drift na drodze publicznej przestaje być traktowany jak „drobne wykroczenie”. Ryzyko finansowe, utrata prawa jazdy, a nawet konfiskata auta sprawiają, że takie zachowania mogą skończyć się bardzo poważnie – nie tylko dla sprawcy, ale i dla innych uczestników ruchu.
